Jedynie na surowo…

Opublikowane przez admin w dniu

Paul Nisom to osoba, której kompletnie wcześniej nie znałem. Nigdy nigdzie nie słyszałem o tym człowieku. Kiedy jednak zobaczyłem film z nim w roli głównej, zrozumiałem, że facet ma ogromne doświadczenie jeżeli chodzi o surową dietę.

Zdecydowanie większość z nas stwierdzi, że przecież nie jeść gotowanego to niezdrowo. Ja też tak myślałem. Nisom miał jednak w takim stanie jelita, że był bliski raka. Wszystko co zalecili lekarze nie zdawało egzaminu.

Podjął on więc decyzję, że zacznie robić dokładnie wszystko na odwrót, co mówią lekarze. Jaki był efekt?

Jego stan zdrowia ….. zobacz zresztą proszę ten film:


6 Komentarzy

Michał Kidziński · 09-08-2009 o 14:59

Bardzo interesujący film. Generalnie większość z nas (ja również) nigdy nie myślała, że można żyć i to będąc tak zdrowym, jedząc jedynie na surowo.
Wszystko to kwestia kogo się słucha i najważniejsze to słuchać praktyków takich jak Paul Nisom, którzy to co mówią oparli na własnym doświadczeniu.

H85 · 10-11-2009 o 15:06

No szkoda ze film nie wjasnil tematu calkowicie. Paul Nisson z jednej strony mowi zeby nie jesc miesa, a z drugiej strony, ze enzymy sa najwazniejsze. W miesie (oczywiscie tez surowym) tez sa enzymy. Spotkalem sie z wieloma opiniami ludzi jedzacych surowe mieso (loj, szpik, tkanki), ktore ciesza sie dobrym zdrowiem. Ciekawe jak to jest z tymi enzymami w surowym miesie. Nie znalazlem jeszcze godnej informacji na ten temat.

admin · 10-11-2009 o 16:55

Generalnie z tego filmu wynika tyle, żeby spożywać jedzenie, z którego jak najszybciej organizm wyodrębni to co jest mu potrzebne. Jeść można wszystko. Pytanie jedynie jest: Z którego jedzenia najszybciej można wydobyć to co najpotrzebniejsze? Jak widać z wypowiedzi Nisson’a oraz innych ludzi, które prezentuję na blogu, najlepszym pożywieniem są surowe warzywa i owoce.

H85 · 11-11-2009 o 15:37

No tak sie wlasnie wypowiadaja te osoby. Jednak Z tego co mowi Paul Nisson to pozbyl sie on misa z diety calkowicie(eliminujac kolejne zle nawyki). Nie wyeliminowal on poczatkowo miesa po obrobce termicznej. Stwierdza ze gotowane jest mieso nie ejst dobre, a surowe warzywa sa dobre. Nie stwierdza jednak, ani nikt na filmie, ze surowe miesa sie nie przyswajaja dobrze. Wiele osob z ktorymi rozmawialem, twierdzi ze sie taka dieta jest lepiej przyswajalna (surowe mieso). Nie mam takiego zaplecza wiedzy ajk te osoby (przeczytane liczne publikacje nt. biochemi i procesow enzymowych), ani doswiadczenia w takim menu. Ciekawi mnie wiec czy tak jest. W Bibli jest napisane, ze poczatkowo czlowiek mial jesc tylko rosliny, jjednak po potopie mogl jesc zwierzeta, z powodu braku takiej dostepnosci roslin jak [przed potopem, az do powrotu Syna Bozego.

virgo458 · 24-12-2009 o 13:26

Facet jest niewątpliwie szołmenem, ale dość mądrym, aby wierzyć w to co przekazuje.
Jest duzo prawdy w tym, co mówi. Uświadamia nam powrót do korzeni..
Nie mam powodu mu nie wierzyc i na pewno spróbuję, choc jestem na innej diecie makro.
Zgadzam sie z nim, że Jezus jest Najlepszym Lekarzem.
Ale o tym trzeba sie samemu przekonać – gdy zachorujesz.

L.Sz. · 07-02-2010 o 17:14

Aby się przekonać o racji wypowiedzi Paula Nissona,trzeba spróbować samemu i sprawdzić jakie jest samopoczucie po jadaniu (nie jednorazowym,ale przez dłuższy czas) samych surowych owoców i warzyw. Na logikę: to surowe rośliny posiadają pełny zestaw witamin i minerałów. Gotowane tracą ich prawie połowę.Aby zaspokoić zapotrzebowanie na te składniki,trzeba zjeść ich wiele więcej,niż surowych.Mięso witamin nie zawiera zbyt wiele.A enzymy występują w sporych ilościach w warzywach i owocach (zwłaszcza w sokach świeżo wyciśniętych) Mięso zawiera więcej składników szkodliwych niż wartościowych. Udowodnione jest nawet przez naukowców, że ludzie jadający tylko surowe rośliny(warzywa,owoce,orzechy…) wracają szybko do zdrowia.Wychodzą z ciężkich chorób.Tylko przyzwyczajenie smakowe bierze górę, a każdy kto uwielbia steki i kotlety zwierzęce, będzie bronił swojej racji. Podbnie jak uzależniony swojego nałogu.I wtedy każdy mówi: ja nie dam rady bez mięska, ja nie wytrzymam itp.Ale jeśli się chce,to się daje radę. Trzeba tylko głębiej poznać temat.Mięso to przecież nic innego jak martwe ciało zabitego zwierzęcia. Czyli juz nieżywa, martwa tkanka. Można nazwać by to bardziej prawdziwe, dosadnie, ale nie zamierzam nikomu obrzydzać tych „smakołyków”. Jak ktoś sam zechce, to i potrfił będzie spojrzeć na to realnie i z rozsądkiem.Znamy mięso tylko na talerzu w postaci dań i kojarzymy je z tylko z jakąś potrawą, ale proponuję każdemu sceptykowi pójść na wycieczkę tam gdzie się najpierw karmi to „mięso”, a potem prowadzi zastraszone do rzeźni i bezpardonowo pozbawia się go życia. Chciałby ktokolwiek znaleźć się na ich miejscu? Napewno nie. To jest porównywalne z obozem koncentracyjnym dla ludzi w czasach okupacji (książka: „Wieczna Treblinka”)Człowiek konsumpcyjnie rozumując „produkcję” i spożywanie mięsa, uznając też je jako zdrowy pokarm wiele traci. Przede wszystkim na zdrowiu. Jeśli ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości co do prawdy zawartej w tym filmie,sam może sprawdzić wyszukiwarką co to jest mięso i czy takie zdrowe.Oczywiście czytając głównie wypowiedzi o nim negatywne.A przede wszystkim pożyć sobie bez jego spożywania, a w zamian jeść surowiznę przynajmniej kilka tygodni.Napewno nie umrze i nie rozchoruje się. Przeciwnie. Może tylko zyskać na zdrowiu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podgląd komentarza: