Koniec kuracji…

Opublikowane przez admin w dniu

W dzisiejszym wpisie chciałbym co nieco powiedzieć o tym jak przebiegała u mnie kuracja, którą kilka miesięcy temu rozpocząłem.

Mowa u kuracji dr. Ashkar’a, o której pisałem już kilka miesięcy temu a potwierdzeniem były dołączone zdjęcia.

Otóż kilka dni temu zakończyłem swoją kurację. Trwało to dłużej niż się tego spodziewałem bo aż niecałe 8 miesięcy.

Całość przebiegała zgodnie z tym co doktor opisał w swojej książce i generalnie w całej tej metodzie nie ma nic negatywnego i uciążliwego. Z pewnością rana na nodze nie wygląda może zbyt pozytywnie jednak to tylko wygląd. Generalnie nie występuje żaden ból i żadna niewygoda z tym związana. Kwestią jest tylko przyzwyczajenie do tego żeby regularnie zmieniać opatrunek.

Tak więc w moim przypadku trwało to dosyć długo ale zastało zakończone zgodnie z tym jak mówi dr. Ashkar.

Poniżej załączam zdjęcie zrobione w dzień po zakończeniu kuracji.


26 Komentarzy

sylwusia · 06-07-2010 o 20:35

Myślałam o tej kuracji,zastanawiam się,jak to działa,jak to wyciąga to”dziadostwo” z nas?

admin · 06-07-2010 o 20:51

Mogę potwierdzić, że metoda ANI doktora Ashkara bardzo dobrze wyciąga owe „dziadostwo” ale decyzję o podjęciu działania nie można za nikogo podejmować, dlatego też życzę podjęcia jak najszybszej decyzji i założenia na nodze opatrunku z kapustą 😉

Moska · 13-07-2010 o 23:01

Witam a jakiego raka pan mial? Odzywial sie pan tak jak zwykle? Wyniki badan wykazaly 0 procenty rakotworcze? Serdecznie pozdrawiam i podziwam za 8-miesieczna kuracje. Zycze zdrowka!

admin · 14-07-2010 o 09:31

Witam,

Odnośnie mojej sytuacji był to nowotwór jądra. Jednakże samą kurację przeprowadziłem u siebie bardziej na zasadzie profilaktyki. Raka miałem 5 lat temu i pokonałem go w 90 dni. Co do odżywiania to tak, odżywiam się inaczej niż parę lat wstecz. Jeśli natomiast chodzi o moje wyniki to jak już mówiłem były one jak najbardziej w porządku po pokonaniu choroby. Do dnia dzisiejszego nic się nie zmienia 🙂
Pozdrawiam również 🙂

trzpiotka · 17-02-2011 o 12:37

Witam, chciałam się dowiedzieć czy cały czas jest Pan na surowej diecie? pozdrawiam

admin · 17-02-2011 o 22:13

Na surowej diecie… można powiedzieć że 90 %

Szadkowska Lidia · 23-02-2011 o 17:25

Gratuluję wytrwałości. Zastanawiałam się właśnie jak długo ta kuracja będzie trwała. Ten czas wydaje się długi zwłaszcza w połączeniu z poprzednim leczeniem naturalnym, ale czym jest w porównaniu z czasem straconym w trakcie nieskutecznego leczenia konwencjonalnego? I w dodatku nie cierpiąc tak jak przy leczeniu stosowanym w szpitalach, bez nadziei na wyzdrowienie i bez tych okropnych skutków po chemioterapiach. Aż strach pomyśleć ile ludzi żyje w nieświadomości, że chorobę nawet tę najgroźniejszą można pokonać naturalnymi sposobami.A większość nawet nie pomyśli, że lekarz konwencjonalny ( z małymi może wyjątkami) już dawno nie jest autorytetem dla pacjenta pełnego nadziei a wyleczenie. Mówią: na coś trzeba umrzeć” ale dlaczego nikt nie pomyśli, że powinno się umrzeć nie z powodu choroby, ale ze starości.

Maciek · 22-01-2012 o 23:08

Gratuluję i życzę dużo zdrowia! Na czym polega Pana dieta?

Ja · 03-06-2012 o 18:16

Witam,
Zaczelam kuracje

Les · 17-10-2012 o 22:06

Bardzo prosze o opinie. Ktokolwiek zakonczyl kuracje ta metoda. Ja jestem tuz przed rozpoczeciem. Mam powazne problemy reumatologiczne. Wiem, ze Dr. Ashkar wspominal o tym iz tego typu choroby sa z powodzeniem leczone za pomoca tej metody. Czy ktos mial podobna sytuacje?

zdzich · 23-11-2012 o 11:44

Ja zastosowałem kurację w ubiegłym roku jesienią i skończyłem w czerwcu ubiegłego roku. Razem około dziewięć miesięcy. Głównie chodziło mi o stan zapalny (artroza stawu biodrowego). Ten kto tego doświadczył lub doświadcza wie jaki to ból co w nocy spać nie daje.
Efekty zaskoczyły (mnie sceptyka) już po czterech dniach.
Biodra przestały boleć za to bolała rana od ciecierzycy. Ale to i tak nic w porównaniu z bólem biodra.
Po dwóch tygodniach wszystkie bóle ustały. Ale i tak postanowiłem ciągnąć to dalej ile się da. W czerwcu zakończyłem chociaż byłem już przyzwyczajony i mogłem bez problemu kontynuować. Nauczyłem się radzić z wszelkimi niedogodnościami związanymi z tą metodą. Higiena osobista w domu i w podróży, sport czy praca.
Nadchodzi jesień i znowu zaczyna bioderko pobolewać i pewnie znowu będę musiał zacząć kurację ale teraz chciał bym to trochę ucywilizować czyli porozmawiać z lekarzem, porobić badania przed i w trakcie by mieć jakiś materiał porównawczy. Niestety jeszcze nie trafiłem na reumatologa nie koniecznie z dużą wiedzą ale otwartą głową.
Może ktoś z forumowiczów coś podpowie.
mail: domus@domus.katowice.pl

basia · 12-12-2012 o 03:04

Stosujeę tę metode już 16 miesięcy,miało być tylko profilaktycznie,ale skoro tak długo to trwa i końca nie widać to zaczynam podejrzewać że może mam raka,no bo skąd takie zanieczyszczenie organizmu,żywność głównie organic kupuję.
Człowiekowi po chemioterapi wystarcza tylko parę miesięcy żeby się oczyścić a mi kobiecie bez nałogów az tyle czasu?

gosia06vip · 16-12-2012 o 21:32

W moim przypadku zastosowałam terapię NIA 2 mies.temu, profilaktycznie. Wcześniej przez 8 miesięcy stosował ją mąż a był już po zabiegu brachyterapii na rak prostaty. Teraz ma wyniki w normie. Już po niecałym miesiącu okazało się, że ja też mam RAKA!! Mąż zachęcał mnie wcześniej ale bagatelizowałam to ( lato krótkie spódniczki itp.) Jak paradować ciągle z bandażem na nodze. Juto mam umówioną wizytę u chirurga i jak się domyślam będzie zalecał usunięcie piersi i chemie. Jednak chciałabym pozostać przy metodzie NIA . Może ktoś stosował ją przy raku sutka z drobnymi naciekami. A jeśli poddam się i przyjmę metodę konwencjonalną np chemię czy muszę przerwać stosowanie cieciorki. Jak się okaże że mam przerzuty czy sama NIA wystarczy? Jaką pan stosował dietę Proszę o pomoc błagam

Andrzej · 18-12-2012 o 20:00

W 2010 roku spotkałem Ashkara osobiście, porozmawialiśmy sobie na temat NIA , i chciałbym wszystkim zainteresowanym tą metodą powiedzieć, że „ona” nie leczy i nie możemy traktować „jej jako panaceum na „raka” i inne podobne cholerstwa. NIA ma za zadanie oczyszczać organizm ze wszelkiego „świństwa”, czyli przywrócić równowagę w organizmie i tego należy się trzymać. Bez prawdziwego odżywiania , ruchu i pozbycia się stresu nie ma szans na wyleczenie się z jakiejkolwiek choroby a najgorszą rzeczą jest tzw. doradztwo osób pozbawionych świadomości. Stosuję tą metodę u wielu osób z różnymi chorobami i tam gdzie jest świadomość tam też są efekty. Sam też stosowałem NIA co prawda profilaktycznie i mogę osobiście potwierdzić jej pozytywny wpływ na poprawę funkcjonowania organizmu. Wszystkich zainteresowanych NIA zapraszam do kontaktu. Andrzej

Andrzej · 18-12-2012 o 20:03

W 2010 roku spotkałem Ashkara osobiście, porozmawialiśmy sobie na temat NIA , i chciałbym wszystkim zainteresowanym tą metodą powiedzieć, że “ona” nie leczy i nie możemy traktować “jej jako panaceum na “raka” i inne podobne cholerstwa. NIA ma za zadanie oczyszczać organizm ze wszelkiego “świństwa”, czyli przywrócić równowagę w organizmie i tego należy się trzymać. Bez prawdziwego odżywiania , ruchu i pozbycia się stresu nie ma szans na wyleczenie się z jakiejkolwiek choroby a najgorszą rzeczą jest tzw. doradztwo osób pozbawionych świadomości. Stosuję tą metodę u wielu osób z różnymi chorobami i tam gdzie jest świadomość tam też są efekty. Sam też stosowałem NIA co prawda profilaktycznie i mogę osobiście potwierdzić jej pozytywny wpływ na poprawę funkcjonowania organizmu. Wszystkich zainteresowanych NIA zapraszam do kontaktu. Andrzej

Robert Likeston · 21-12-2012 o 18:53

Sam stosuję tę metodę od kilku tygodni, tyle tylko że w szpitalu „ładują” we mnie chemię- CLF1. Mam ogromny dylemat czy dobrze robię że te okropne chemikalia przyjmuję. Dziś jest drugi dzień po zakończeniu czwartej (trzydniowej szpitalnej) chemioterapii i czuję się naprawdę fatalnie. W perspektywie ma być ich minimum – w optymistycznej wersji – 12. Proszę o informację na temat skutków i wpływu chemii w aspekcie pozbycia się raka poprzez tę naturalną absorpcję. Cieciorkę stosuję i stosować będę tyle tylko że potrzebuję wyjaśnienia, czy ta szpitalna chemia nie przeszkadza mi pozbyć się nowotworu i czy nie powoduje więcej negatywnych skutków niż korzyści. Dodam że guz na jelicie grubym przeszedł na zewnątrz ścianki jelita (G2), operowany byłem w trybie pilnym (pod koniec września br.) na zwykłej chirurgii, stomia itp. Proszę o wypowiedzenie się przez lekarzy którzy są przyjaźni metodzie dr Georga Ashkara.
Robert Likeston

RobertLikeston · 21-12-2012 o 18:56

Sam stosuję tę metodę od kilku tygodni, tyle tylko że w szpitalu “ładują” we mnie chemię- CLF1. Mam ogromny dylemat czy dobrze robię że te okropne chemikalia przyjmuję. Dziś jest drugi dzień po zakończeniu czwartej (trzydniowej szpitalnej) chemioterapii i czuję się naprawdę fatalnie. W perspektywie ma być ich minimum – w optymistycznej wersji – 12. Proszę o informację na temat skutków i wpływu chemii w aspekcie pozbycia się raka poprzez tę naturalną absorpcję. Cieciorkę stosuję i stosować będę tyle tylko że potrzebuję wyjaśnienia, czy ta szpitalna chemia nie przeszkadza mi pozbyć się nowotworu i czy nie powoduje więcej negatywnych skutków niż korzyści. Dodam że guz na jelicie grubym przeszedł na zewnątrz ścianki jelita (G2), operowany byłem w trybie pilnym (pod koniec września br.) na zwykłej chirurgii, stomia itp. Proszę o wypowiedzenie się przez lekarzy którzy są przyjaźni metodzie dr Georga Ashkara.
Robert Likeston

ksaia · 17-01-2013 o 18:49

Od tygodnia mam cieciorkę. Myślałam , że będzie ok. A tu ból nogi. Ból tej rany . Z nogi praktycznie sie leje . Stosuję dla profilaktyki.

bozena33 · 25-01-2013 o 22:16

dzis mija 4 tygodnie od wlozenia cieciorki , bol przeszedl wycieka normalnie , lecze sie na raka jajnikow , dzis po 4 tygodniach dostalam krwawienia i nie wiem czy przypisywac to cieciorce

obcokrajowca · 11-02-2013 o 10:23

OPERACJĘ NA RAKA TARCZYCY PRZESZŁAM W 2001R, MIAŁAM JODOTERAPIĘ A NASTĘPNIE NAŚWIETLANIA W 2008R. MIAŁAM OPERACJĘ USUNIĘCIA MACICY I JAJNIKÓW PRZEZ WSZYSTKIE TE LATA BYŁAM BARDZO OSŁABIONA, CHOROWAŁAM PRAWIE CO MIESIĄC I MUSIAŁAM BRAĆ ANTYBIOTYKI, PRAKTYCZNIE CAŁY CZAS MIAŁAM OBRZĘK NÓG I RĄK.
W GRUDNIU 2010R. BOLAŁY MNIE BARDZO STAWY RĄK.
O METODZIE DR. ASHKARA SŁYSZAŁAM JUŻ ROK WCZEŚNIEJ ALE NIE BARDZO WIERZYŁAM. 2 STYCZNIA 2011 PO ŚWIĘTACH BOŻEGO NARODZENIA ZDECYDOWAŁAM SIĘ ZASTOSOWAĆ METODĘ N.A.
PERWSZE 5 MIESIĘCY NIE BYŁY PRZYJEMNE, CZUŁAM SIĘ OCIĘŻAŁA ALE O DZIWO PRZESTAŁAM CHOROWAĆ I CZUŁAM ŻE JESTEM MOCNIEJSZA.
W CZERWCU DOSTAŁAM PIERWSZY RAZ OD 11 LAT GORĄCZKĘ.
2 STYCZNIA 2013R. MINĘŁY 2 LATA STOSOWANIA TEJ METODY CZUJĘ SIĘ BARDZO DOBRZE I NIE PRZERYWAM TERAPII – JAK DŁUGO JESZCZE ? NA RAZIE NIE CHCĘ ZAKOŃCZYĆ – POZDRAWIAM WSZYSTKICH

Zenon · 27-03-2013 o 16:29

Miałem silne zapalenia stawów , bolały mnie stawy, ciągle kupowałem pigułki i maści
przeciwzapalne. Miałem powiększoną prostatę. W nocy wstawałem sikać chyba z dziesięć razy. Byłem u lekarza . przepisał mi pigułki coś tam blokujące /japońskie/. Nic nie pomogło, organizm nie tolerował. Póżniej brałem różne suplementy diety , które częściowo łagodziły chorobę. wreszcie wziąłem swoje zdrowie w swoje ręce.
Robiłem sobie pastę dr. Budwig przez co wyleczyłem choroby krążenia tz. ciśnienie, hemoroidy, zapalenie żył głebokich itd. Stosując paste dr. Budwig poprawiła się sytuacja z prostatą ale nie całkowicie. Dopiero jak oczyściłem organizm z toksym metodą Pana George Ashkara przez 11 miesięcy. Wyleczyłem stawy i prostatę .
Obecnie zacząłem oczyszczać tą metodą organizm Żony.
Proszę wziąść swoje zdrowie w swoje ręce . Nie dajcie się namówić na chemioterapie czy radioterapię bo to przez mękę na drugą stronę. Pozdrawiam wszystkich- Zenon

Dżabba · 05-05-2013 o 22:20

Polecam mniej kłopotliwą ale za to przetestowaną(pod względem mniej groźnego nowotworu ale z wynikiem pozytywnym) przeze mnie metodę.Nazywa się głodówka.Niestety ale objawy zaniku nowotworów(nie znam nazwy-takie różne pieprzyki) były dopiero po 10 dniu głodówki.Więc tą metodę polecam dla twardzieli.Mniej ascetycznymi metodami są metody z l askorbinianem potasowym,siemieniem lnianym.Natomiast oficjalne metody w większości odradzam.Co prawda mogą tam być błędy ale przesłanie jak najbardziej słuszne: http://www.faceci.com.pl/r_rak_metody_konwencjonalne.html .

agata · 30-01-2015 o 14:46

Witam moja mama miała usuniętą lewą nerkę . Zdiagnozowali u niej raka wielkości 8cm. Obecnie mamy już wyniki i musimy teraz kierować się dalej na Lublin . Okropnie się tego boję bo tam zaproponują chemie i naświetlania a z rozmów z innymi ludźmi dowiedziałam się że dochodziło do przerzutów i w szybkim czasie te osoby umierały. Namawiałam mamę na zastosowanie metody Ashkara ale ona się panicznie boi zrobić rankę i ma wątpliwości czy to naprawdę działa i są dowody w postaci wyników badań Proszę o pomoc agata11300@wp.pl

admin · 28-02-2015 o 12:54

Każdy decyduje za siebie ale jeśli szukamy dowodów na wyleczenie to szukajmy w każdej metodzie 🙂 Odnośnie małej rany to… czym ona jest w kwestii odzyskania pełnego zdrowia… 🙂

Prawda · 12-05-2016 o 20:13

Pan Marek Kidziński nie pokonał raka żadnymi cudownymi metodami „medycyny” alternatywnej bo te zazwyczaj nie działają a tym bardziej ciecierzyca z kapustą.
Pan Marek miał raka jądra, którego wycięto a następnie przeszedł dwa kursy chemioterapii dzięki ktorym żyje. Rak jądra jest jednym z nielicznych nowotworów, które da się skutecznie leczyć chemią.
Ludzie nie dajcie się nabierać na takie rzeczy bo potem na prawdziwe leczenie będzie za późno!

Ewa · 01-07-2018 o 10:48

Dzień dobry. Tata z nieoperacyjnym rakiem żołądka. Otwarty i zamknięty. Brał niestety przed operacją trzy serie chemii. Teraz już się na s podda chemioterapii. Chcemy jeszcze walczyć. Czy w takim zaawansowaniu warto jeszcze próbować cieciorki? Czy trzeba odstawić leki przeciwbólowe? Z tym może być ciężko, bo jest ból. Dziękuję za info. Jeśli warto, może ktoś pokieruje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podgląd komentarza: